Kończy Ci się najem długoterminowy samochodu? To może być okazja do tanich zakupów!

21 stycznia 2021

Rok 2020 wywrócił do góry nogami, co tylko się dało – z reguły na gorsze, a czasami na dużo gorsze. Jednak tym z nas, którzy biorą samochody w najem długoterminowy mógł sprawić nieoczekiwany i hojny prezent.


Przeczytaj nasz tekst, żeby dowiedzieć się, jak po niego sięgnąć!


Teoretycznie trudno sobie wyobrazić gorszy niż obecnie moment na kupno dobrego samochodu. Euro jest drogie, a to oznacza wyższe ceny nowych samochodów. Wyższe ceny nowych samochodów z kolei ciągną w górę ceny dobrych samochodów używanych. Przez „dobre” mamy tu na myśli samochody z niewielkim przebiegiem i maksymalnie paroletnie – czyli takie, które stanowią pewną konkurencję dla aut z salonu.

I to jest świetna wiadomość dla właścicieli takich samochodów, za to fatalna – dla potencjalnych nabywców.

Z pewnym wyjątkiem.


Samochody z najmu długoterminowego

Najem długoterminowy zwykle kiepsko sprawdza się jako sposób finansowania zakupu samochodu. Nic dziwnego, nie taka jego rola: z rat najmu pokrywane są bieżące koszty eksploatacji auta oraz spadek jego wartości, a nie całość ceny nowego auta. Dlatego właśnie cena wykupu na koniec okresu najmu jest wysoka. Jeśli myślisz o wykupie samochodu na koniec trwania umowy, korzystniejszym rozwiązaniem okazuje się zwykle leasing.

Tu jednak zaczyna się robić ciekawie. W przypadku najmu długoterminowego, cena wykupu ustalana jest z góry, w momencie zawierania umowy. Jeśli Twoja umowa zbliża się do końca, to oznacza, że była ona ustalona zapewne rok lub 2 lata temu. Kto wtedy przewidywał, że w 2020 roku wybuchnie pandemia i przemebluje rynek samochodów, windując ceny nowych oraz dobrych używanych aut do rekordowych poziomów?
No właśnie.
Dlatego koniecznie zajrzyj do swojej umowy i sprawdź cenę wykupu: jest spora szansa, że jest ona niższa, czasem nawet o kilkanaście tysięcy, od cen, które znajdziesz na takich portalach jak Otomoto czy Gratka. A to oznacza jedno: świetną okazję!

Cena wykupu samochodu w przypadku najmu długoterminowego może być dużo niższa niż obecne ceny rynkowe.

Koniecznie porównaj cenę wskazaną w umowie z cenami podobnych samochodów na rynku. To może być okazja do taniego zakupu lub dodatkowego zarobku.

Kupić czy kupić?

W dodatku jest to okazja, z której warto skorzystać, niezależnie od tego, co początkowo planowałeś zrobić po zakończeniu okresu najmu. A co możesz zrobić teraz?
Jeśli samochód okazał się niezawodny i przypadł Ci do gustu, to masz okazję – za kwotę niższą, niż zapłaciłbyś na rynku – zostać jego właścicielem. Co więcej, jest to samochód, którego historię doskonale znasz, pozbawiony ryzyka, z jakim wiąże się zakup używanego (a do pewnego stopnia także i nowego) samochodu. Trudno przecenić taki komfort zakupu!
I w dodatku, warto podkreślić to raz jeszcze, kupujesz sprawdzony samochód poniżej ceny rynkowej.
A co jeśli z jakiegoś powodu chcesz jednak zmienić samochód – lub nawet w ogóle z niego zrezygnować? W takim przypadku, jeśli różnica pomiędzy wartością wykupu a ceną rynkową jest odpowiednio wysoka, to… również warto go kupić. W końcu, możesz albo po prostu oddać samochód, albo odkupić go za – powiedzmy – 80 tysięcy i sprzedać następnie za 90 tysięcy. 10 tysięcy piechotą nie chodzi!
Tym bardziej, że wcale nie jest powiedziane, że po prostu oddasz samochód.


Pożegnanie z wynajmowanym samochodem może być bolesne

Najem długoterminowy często opisywany jest jako bardzo przewidywalny kosztowo sposób na posiadanie samochodu. Przez okres najmu płacisz z góry określoną, miesięczną ratę, z której wynajmujący pokrywa koszty eksploatacji (w tym serwisu, wymiany opon i ubezpieczenia), spadek wartości samochodu i swój zysk. Taka konstrukcja sprawia, że z góry możesz powiedzieć, ile – poza zużyciem paliwa – będzie kosztował Cię samochód.
Tyle przynajmniej mówi teoria. Praktyka, niestety, potrafi być zdecydowanie mniej przewidywalna. Dlaczego?
Zwracając samochód musisz rozliczyć się z przejechanych kilometrów i jego stanu technicznego. O ile koszty tego pierwszego możesz określić – umowa powinna jasno określać opłatę za tzw. nadprzebieg, zwykle na poziomie kilkudziesięciu groszy za każdy kilometr powyżej założonego limitu – to drugie potrafi być ruletką. I to czasem rosyjską.
Jeśli według oceny wynajmującego  – a właściwie oceny rzeczoznawcy  – pogorszenie stanu technicznego wykracza poza definicję normalnego zużycia, będziesz musiał uregulować dodatkowy rachunek. A ten może być dość słony.  Wykup oszczędza Ci takich niespodzianek.

Chęć wykupu samochodu musisz zgłosić we właściwym terminie.

Jeśli Twoja umowa przewiduje możliwość wykupu samochodu, to określa również termin i formę, w jakiej należy zgłosić zamiar skorzystania z tej możliwości. Sprawdź to w umowie i zachowaj zarówno termin, jak i formę – w przeciwnym wypadku okazja może przejść Ci koło nosa.

Jak widzisz, niezależnie od tego, czy chcesz mieć ten konkretny samochód, czy nie – jest wiele powodów, by go kupić! Jak jednak sfinansować zakup? Wydaje się, że najlepiej – leasingiem.


Jedna transakcja, wiele możliwości

W tej beczce miodu, którą szczęśliwcom zafundował rok 2020, jest jednak łyżka dziegciu: zorganizowanie leasingu może wymagać trochę zabiegów. Na szczęście niezbyt skomplikowanych.

Jako pierwsze, warto dowiedzieć się w firmie wynajmującej samochód, czy może ona odsprzedać Twój samochód wskazanej przez Ciebie firmie leasingowej – od której Ty następnie weźmiesz samochód w leasing. Jeśli się zgodzi, sprawa jest załatwiona. Niestety, wynajmujący nie ma takiego obowiązku, więc jego zgoda nie jest przesądzona.
Jeśli Twoja prośba zostanie odrzucona, możesz - jeśli masz wolne środki - kupić samochód za gotówkę i następnie złożyć wniosek o leasing zwrotny. Jako dodatkowe zabezpieczenie takiej transakcji, możesz najpierw wystąpić o promesę leasingową: wtedy będziesz mieć pewność, że dostaniesz leasing, w związku z czym gotówkę faktycznie wyłożysz jedynie czasowo.

Jeśli chcesz uzyskać dodatkowe informacje o leasingu zwrotnym i promesie leasingowej, skontaktuj się z doradcą AssetLife. Jeśli będziesz chciał skorzystać z tych produktów, doradca pomoże Ci złożyć odpowiednie wnioski.

Możesz zarobić, nawet jeśli nie chcesz zatrzymać samochodu ani zajmować się jego sprzedażą

Oczywiście może być i tak, że masz już upatrzony nowy samochód, i nie masz ani czasu, ani serca, by zajmować się sprzedażą tego, który obecnie wynajmujesz. Nie oznacza to jednak, że musisz zrezygnować z okazji do zarobku na różnicy pomiędzy rynkową ceną samochodu i kwotą jego wykupu. Wystarczy, że skorzystasz z usług firmy DriveSelect, specjalizującej się w handlu wyselekcjonowanymi, używanymi samochodami, między innymi właśnie po najmie długoterminowym.

Ekspert DriveSelect oszacuje rynkową wartość samochodu i oceni, czy faktycznie jego wykup jest sensowną opcją. Jeśli tak będzie, umówi Cię z rzeczoznawcą – na podstawie jego wyceny, DriveSelect zaproponuje cenę odkupu. Po jej zaakceptowaniu, podpiszesz przedwstępną umowę kupna sprzedaży z DriveSelect, następnie wykupisz samochód od firmy wynajmującej, a zaraz potem DriveSelect odkupi go od Ciebie, zgodnie z umową przedwstępną. Formalności związane z kupnem i sprzedażą po ocenie rzeczoznawcy nie będą od Ciebie wymagać ani dodatkowej wiedzy, ani nawet czasu – po wycenie rzeczoznawcy, całą sprawę można zamknąć dosłownie w kilka chwil.
I… to już wszystko. Proste? Przyjmijmy, że tak ;-) A nawet jeśli nie, to korzyść może być zdecydowanie warta odrobiny zachodu.