Wynajem długoterminowy czy leasing?

21 maja 2018

Wynajem długoterminowy nie jest zastrzeżony wyłącznie dla firm korzystających z rozwiązań flotowych. Coraz częściej oferty wynajmu długoterminowego konkurują z leasingiem operacyjnym czy finansowym.

Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że chodzi o podobne produkty finansowe, to jednak różnice są znaczące.


Analiza korzyści podatkowych


Przedsiębiorcy bardzo chętnie sięgają po rozwiązanie jakim jest leasing operacyjny, gdy szukają finansowania przedmiotów niezbędnych do efektywnego funkcjonowania swojej firmy. Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim możliwość zaliczenia rat leasingowych do kosztów uzyskania przychodu oraz pomniejszenie wysokości naliczonego podatku VAT. 

Ważną korzyścią jest też przeniesienie na leasingodawcę obowiązku amortyzowania przedmiotu leasingu (leasing operacyjny). W przypadku wynajmu długoterminowego dochodzi do tego jeszcze możliwość pozostawienia przedmiotu leasingu firmie leasingowej na samym końcu obowiązywania umowy. Za podjęciem takiej decyzji przemawia głównie wysoki wykup końcowy, który przekracza 50% wartości początkowej auta. 

Zazwyczaj na końcu umowy leasingowej, przedsiębiorca po uiszczeniu opłaty w wysokości od 1% do 19% przejmuje prawo do pojazdu. Jeśli samochód jest wystarczająco drogi, można liczyć na odpisy z tytułu amortyzacji pozostałej wartości, a jeśli nie, staje się on wyłącznie kosztem (paliwo, przeglądy, naprawy itp.).


Własność finansowanego mienia


Najważniejsza różnica między wynajmem długoterminowym a klasycznym leasingiem jest taka, że na końcu obowiązywania umowy dotyczącej tego pierwszego rozwiązania, klienci zazwyczaj zwracają samochody firmom leasingowym, a więc już na samym początku świadomie podejmują decyzję, że nigdy nie staną się ich właścicielami. Jak wiadomo, właścicielem przedmiotu leasingu przez cały okres trwania umowy jest bowiem leasingodawca.

W przypadku wynajmu długoterminowego poza rejestracją i amortyzacją, także kwestie związane z serwisowaniem są po stronie firmy leasingowej i klient nie musi się o to martwić. 

Jeździ samochodem do końca trwania umowy, a potem przesiada się do nowego modelu. Według danych Związku Polskiego Leasingu, prym w wyborze takiej formy finansowania pojazdów wiodą przedsiębiorcy z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. W Polsce najczęściej wybierany jest jeszcze nadal leasing operacyjny.


Zestawienie zalet i wad


Wynajem długoterminowy może być dobrym rozwiązaniem dla osób ceniących sobie komfort przy zakupie auta. Rola leasingobiorcy sprowadza się właściwie do wyboru konkretnej marki, modelu, koloru, wyposażenia pojazdu itp. W salonie do odbioru czekać będzie samochód już zarejestrowany i ubezpieczony.

Składki ubezpieczeniowe ujęte są od razu w ratach leasingowych.

Oczywiście, tak jak w przypadku leasingu operacyjnego, wynajmujący nie zostanie wpisywany do dowodu rejestracyjnego pojazdu, co dla wielu tworzy psychologiczną barierę, a w praktyce (np. w razie likwidacji szkody) generuje dodatkowe formalności – potrzeba uzyskiwania każdorazowo upoważnienia lub zgody leasingodawcy na odbiór odszkodowania.


Po przeanalizowaniu aspektów poza finansowych, przyjrzyjmy się na konkretnym przykładzie kosztom związanym z wynajmem długoterminowym oraz leasingiem operacyjnym. Pod uwagę bierzemy auto nowe w cenie 114 tys. zł brutto. Przyjmujemy, że opłata wstępna wyniesie 0%, a czas trwania umowy nie przekroczy 36 miesięcy. Zakładany przebieg pojazdu to 20 tys. kilometrów rocznie (deklaracja dotycząca planowanego przebiegu jest konieczna w przypadku wynajmu długoterminowego - w przypadku leasingu operacyjnego nie występuje).


Dla wynajmu długoterminowego, wysokość rat w trakcie trwania umowy wyniesie ok. 1 680 zł netto. Wykup końcowy to prawie 55% ceny pojazdu.


Dla leasingu operacyjnego, wysokość rat w trakcie trwania umowy wyniesie ok. 2 784 zł netto. Wykup końcowy to 1% ceny pojazdu, co w tym przypadku nie stanowi wartości podlegającej dalszej amortyzacji.


A zatem miesięczna różnica pomiędzy wynajmem długoterminowym a leasingiem operacyjnym to w tej sytuacji 1 104 zł netto. Pieniądze te można zainwestować w obrót przedsiębiorstwa i odzyskać je w wyniku ich wielokrotnego przepływu (kupno – sprzedaż). Zainwestowane w samochód już do nas nie wrócą.